Baner

Mecz na szczycie II ligi tenisa stołowego

poniedziałek, 27 listopada 2017, godz. 15:00

W meczu na szczycie II ligi tenisa stołowego Ochman Raszków pokonał naszą drużynę 7:3. Choć przebieg nie odzwierciedlał tego wyniku, mecz był bardzo zacięty i wiele pojedynków zakończyło się po pięciosetowej walce. Po tym zwycięstwie zespół Ochmana Raszków został liderem tabeli II ligi i wyprzedza o 2 punkty nasz zespół. Do meczu przystąpiliśmy bardzo skoncentrowani, ponieważ wiedzieliśmy, że mecz z Ochmanem Raszków będzie decydował, kto na półmetku rozgrywek zostanie liderem tabeli. Po pierwszych pojedynkach singlowych był remis 2:2 i trochę szkoda, że lider naszego zespołu, Andrzej Furman, prowadząc 2:0 w setach z Tomaszem Durajczykiem, przegrał trzy kolejne sety i cały pojedynek 2:3. Po bardzo zaciętych pojedynkach deblowych, niestety to goście prowadzili 2:4. Do kolejnych gier singlowych przystąpili Andrzej Furman z Radosławem Malinowskim, a Mateusz Margraf z Adrianem Korzybskim i tym razem po pięciosetowej pojedynkach to goście z Raszkowa wychodzili z nich zwycięsko. W tym momencie było już wiadomo, że to Ochman Raszków będzie zwycięzcą tego meczu.W kolejnych ostatnich pojedynkach tego dnia, nasz młody zawodnik Krzysztof Katafiasz, pokonał doświadczonego zawodnika z Ochmana, Tomasza Durajczyka, natomiast Bartosz Polus uległ Adrianowi Spychale i cały mecz zakończył się zwycięstwem Ochmana Raszków 3:7. W tym meczu zawiódł nasz lider zespołu -Andrzej Furman, który nie zdobył żadnego punktu, a przy tak wyrównanych drużynach bez punktów lidera nie można liczyć na końcowy sukces. Na usprawiedliwienie Andrzeja może wpłynąć fakt, że grał z kontuzją pleców. Natomiast z bardzo dobrej strony, już kolejny raz, zaprezentował się nasz 17-latek - Krzysztof Katafiasz, który zdobył komplet punktów, a to dla tak młodego zawodnika wielki sukces. Teraz czeka nas ponad miesięczna przerwa w rozgrywkach II-ligowych. Nasz zespół musi ten czas wykorzystać na ciężkie treningi aby do rundy rewanżowej przystąpić w optymalnej formie. - powiedział Robert Strzelczak, trener ostrowskiej drużyny.